Wandal uszkodził zabytkową kamienicę przy Malczewskiego. Elewacja czeka na zgodę policji
Zabytkowa kamienica przy ulicy Malczewskiego 34 została pomazana przez wandali, a sprawa trafiła już na policję. Właściciel modernizowanego budynku zapowiada odtworzenie elewacji, ale dopiero po zakończeniu czynności zabezpieczających.
Sprawa zgłoszona służbom
Informację o dewastacji potwierdza Paweł Siemaszko z firmy Siemaszko, odpowiedzialnej za modernizację obiektu. Jak podkreśla, szkoda wywołała duże zaskoczenie, bo budynek był objęty staranną opieką podczas prac rewitalizacyjnych.
Sprawa została już zgłoszona na policję. Jesteśmy bardzo zdziwieni tym wandalizmem, jest nam po ludzku przykro. To zabytek, bardzo dbaliśmy o jego rewitalizację, a ktoś to po prostu zniszczył
Paweł Siemaszko, firma Siemaszko
Na tym etapie elewacja nie może zostać odmalowana od razu. Najpierw policja musi zabezpieczyć ślady oraz monitoring, a dopiero potem możliwe będzie usunięcie zniszczeń i przywrócenie pierwotnego wyglądu ściany.
Kamienica z końca XIX wieku
Obiekt przy Malczewskiego 34 ma długą historię. Został wzniesiony w latach 1885-1888 i jest dziś jedynym budynkiem w tej okolicy, który przetrwał wojnę. Przez lata niszczał i popadał w ruinę, aż w 2018 roku kupił go deweloper Siemaszko.
Nowy właściciel nie ograniczył się do samego remontu. Kamienica została wyremontowana, ale też rozbudowana i połączona z nowoczesną zabudową mieszkaniową. To właśnie przez ten charakterystyczny wygląd szczecinianie zaczęli nazywać ją „kanapką”.
Dlaczego ta dewastacja budzi emocje
W przypadku takich miejsc zniszczenie nie jest wyłącznie problemem estetycznym. Chodzi także o szacunek dla lokalnego dziedzictwa, bo odnowiony zabytek jest elementem historii miasta i świadectwem tego, jak można uratować obiekt skazany wcześniej na degradację.
Sprawa jest ważna również dlatego, że dotyczy przestrzeni dobrze widocznej dla mieszkańców i przechodniów. Każde takie zdarzenie uderza nie tylko w właściciela budynku, lecz także w poczucie bezpieczeństwa i dbałość o wspólne otoczenie.
- kamienica została pomazana przez wandali,
- sprawa została zgłoszona na policję,
- odmalowanie nastąpi dopiero po zabezpieczeniu śladów i monitoringu,
- obiekt powstał w latach 1885-1888,
- w 2018 roku kupiła go firma Siemaszko.
Co będzie dalej
Na razie priorytetem pozostaje postępowanie policji i zabezpieczenie materiału dowodowego. Gdy służby zakończą swoje działania, elewacja ma zostać odtworzona. Właściciel budynku deklaruje, że wróci ona do stanu sprzed dewastacji.
To kolejny przykład, że nawet odrestaurowane zabytki pozostają narażone na akty wandalizmu. W tym przypadku uszkodzenie dotknęło obiekt, który przez lata przeszedł długą drogę od ruiny do jednego z najbardziej rozpoznawalnych budynków w okolicy.
Informacje przekazał Paweł Siemaszko z firmy Siemaszko.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!