Od wsi Klęskowo do kolorowego osiedla. Bukowe kryje zaskakującą historię
Na skrzyżowaniu Handlowej i Dąbskiej dziś stoi osiedle znane z kolorowych bloków i bliskości puszczy, ale jeszcze niedawno było tu centrum dawnej wsi Klęskowo. W tej samej przestrzeni spotykają się ślady XIX-wiecznego majątku, pamięć o dawnych mieszkańcach i codzienne życie współczesnych lokatorów.
Po osiedlu oprowadzają Anna Bielecka i Katarzyna Świerczyńska-Elmerych, które łącznie mieszkają tu od ponad 30 lat. Ich spacer pokazuje, że Bukowe-Klęskowo to nie tylko zabudowa z lat 80., lecz także miejsce pełne lokalnych historii, pomników przyrody, starych murów i pamiątek po rodzinie Dohrn.
Od pomnikowego dębu do dawnych granic wsi
Jednym z najważniejszych punktów na trasie jest monumentalny dąb, który przetrwał jeszcze czasy dawnej wsi. Od około 15 lat ma status pomnika przyrody i nosi nazwę „Dąb Miłośników Prawobrzeża”. Anna Bielecka przypomina, że to właśnie z internetowego forum poświęconego historii Prawobrzeża dowiedziała się o znaczeniu tego drzewa i o tym, że stało w centrum wsi.
W pobliżu znajdował się także pomnik upamiętniający ofiary pierwszej wojny światowej. Z czasem jedna z dwóch pomnikowych płyt została odnaleziona, a dzięki współpracy rady osiedla i proboszcza odnowiono ją i włączono do Pomnika Pamięci Ofiar XX wieku. Na płycie wciąż można odczytać nazwiska mieszkańców dawnego Klęskowa.
O wiejskiej przeszłości przypominają też nazwy ulic: Dąbska, Pszenna, Handlowa i Chłopska. To właśnie przy tej ostatniej zachowały się dom i ogród wzniesione na starych murach rodziny Dohrn, a całością opiekuje się mieszkaniec, który osiedlił się w Szczecinie tuż po zakończeniu II wojny światowej.
– To mój pomnik, dlatego od niego zaczynamy
Anna Bielecka
Dohrnowie, parki i ślady dawnego folwarku
Historia rodziny Dohrn w Grodzie Gryfa zaczęła się pod koniec XVIII wieku, gdy przedsiębiorca i kupiec Heinrich Dohrn kupił tutaj ziemię. Z jego inicjatywy powstał park, którego tereny odpowiadają dziś obszarowi Parku Leśnego Klęskowo. Sadzone tam były różne gatunki drzew, krzewów i kwiatów, a dwór Dohrnów szybko stał się miejscem spotkań szczecińskiej elity kulturalnej.
Rodzina zyskała uznanie nie tylko lokalnie, lecz także w Europie. Heinrich Dohrn był również współinicjatorem pomnika dla mieszkańców Klęskowa, którzy zginęli podczas pierwszej wojny światowej. Współcześnie o ich obecności przypomina także rondo Marii Baranowskiej-Dohrn, polskiej tłumaczki i poliglotki, żony Antona Dohrna.
Na tyłach parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika zachowały się ruiny dawnego folwarku, konkretnie świniarni. Zimą, gdy znikają liście, można dostrzec nawet dawne korytka. Sam kościół jest zresztą połączeniem dwóch budowli: starszej świątyni z XV wieku i dobudowanego w latach 90. ubiegłego wieku nowego gmachu.
Lapidarium, wspomnienia dawnych mieszkańców i osiedlowe sklepy
Przy ulicy Smutnej znajduje się teren dawnego cmentarza ewangelickiego, dziś upamiętniony lapidarium z ocalonymi nagrobkami. Anna Bielecka wspomina, że podczas akcji sprzątania w 2007 roku było tam wszystko: zarośla, materace, garnki, złom i porozrzucane nagrobki. Co ważne, nie prowadzono tam ekshumacji.
Mieszkańcom udało się też dotrzeć do części potomków dawnych gospodarzy. Jednym z nich był syn właściciela jednej z cegielni, który przyjechał do Szczecina ze Szwecji. Pamiętał, że po drugiej stronie cegielni stał jego dom, choć nie umiał już wskazać miejsca pochówku ojca, bo był wtedy dzieckiem.
Współczesne Bukowe-Klęskowo to również codzienność oparta na lokalnych punktach usługowych. Mieszkanki chętnie robią zakupy u pani Magdy lub pani Ewy, prowadzącej sklep zoologiczno-ogrodniczy, bo – jak podkreślają – liczą się nie tylko produkty, ale też relacje. W ich oczach takie miejsca budują klimat osiedla i sprawiają, że wiele spraw można załatwić bez wyjazdu do centrum.
– To nie jest tylko sklep. Tutaj chodzi o człowieka
Anna Bielecka
Kolorowe bloki, ogrody przy domach i cisza blisko autostrady
Budowa osiedla rozpoczęła się w latach 80., a pierwsze bloki stanęły przy ulicy Różowej. Później pojawiła się zabudowa przy Fioletowej i Brązowej, a nazwy ulic zaczęły odpowiadać barwom budynków. Na osiedlu są także Seledynowa, Czerwona i kolejne fragmenty mieszkaniowej zabudowy zarządzanej głównie przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Dąb”, choć część terenów należy też do innych podmiotów.
Charakter osiedla tworzą jednak nie tylko bloki. Mieszkańcy zwracają uwagę na liczne ogródki, gęste nasadzenia i wyjątkowo dużą liczbę placów zabaw. Przy blokach przez większą część wiosny kwitną rośliny, a mimo bliskości autostrady okolica pozostaje zaskakująco cicha. Wrażenie robi też to, że w otoczeniu krzewów słychać głównie ptaki.
Przy ulicy Seledynowej działa centrum sportowe prowadzone przez Fundację Kultury i Aktywności Lokalnej „Prawobrzeże”, z boiskiem, kortami tenisowymi i ścianką do gry w tenisa. W pobliżu funkcjonuje jedna z dwóch osiedlowych przychodni, a kilka minut spaceru wystarcza, by dojść do terenów, które mieszkańcy traktują jak naturalne przedłużenie własnych domów.
– Jesteśmy około 50 metrów od autostrady, a w ogóle jej nie słychać
Anna Bielecka
Dlaczego ta historia jest ważna dla mieszkańców
Bukowe-Klęskowo pokazuje, że osiedle nie musi być tylko sypialnią miasta. W jednym miejscu nakładają się na siebie pamięć o dawnej wsi, ślady rodziny Dohrn, powojenne losy nowych mieszkańców i współczesne życie lokalnej społeczności. To właśnie takie połączenie sprawia, że mieszkańcy mają silne poczucie tożsamości i nie chcą z tego miejsca wyjeżdżać do centrum bez potrzeby.
Dla lokalnej społeczności ważne jest też to, że o historię dba się oddolnie: przez społeczne akcje porządkowe, ochronę drzew, odnawianie pamiątek i codzienne korzystanie z małych sklepów czy sąsiedzkich ogródków. Dzięki temu przeszłość nie trafia do archiwum, tylko pozostaje widoczna na ulicach, w parkach i przy blokach.
Spokojne osiedle z mocną pamięcią
Spacer po Bukowym-Klęskowie prowadzi od pomnikowego dębu, przez ruiny folwarku i lapidarium, aż po kolorowe bloki i rodzinne sklepy. To osiedle, które z daleka wygląda zwyczajnie, a w praktyce skrywa wyjątkowo dużo śladów historii i lokalnej aktywności.
W kolejnych latach jego charakter zapewne nadal będą kształtować mieszkańcy, którzy dbają o ogródki, pamięć o przeszłości i codzienne relacje sąsiedzkie. To właśnie oni sprawiają, że Bukowe-Klęskowo pozostaje miejscem o wyraźnym, niepowtarzalnym klimacie.
Informacje przekazał materiał redakcyjny poświęcony historii i współczesności Bukowego-Klęskowa.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!