W Świnoujściu rusza gigantyczny projekt portowy za 10 miliardów złotych
W Świnoujściu rozpoczęto pierwszy widoczny etap przedsięwzięcia, które rząd i zarząd portu przedstawiają jako największą inwestycję portową w historii Polski. Chodzi o projekt „Przylądek Pomerania”, wart 10 miliardów złotych, który ma stworzyć około 186 hektarów nowych terenów portowych na Bałtyku i przygotować infrastrukturę pod obsługę największych kontenerowców.
Na razie nie powstaje jeszcze sam terminal na morzu, lecz droga techniczna prowadząca do przyszłej inwestycji. To właśnie jej rozpoczęcie ogłoszono podczas poniedziałkowego wydarzenia, które od razu stało się przedmiotem politycznych deklaracji i lokalnego sporu.
Projekt, który ma zmienić pozycję portu
Według zapowiedzi inwestycja ma wzmocnić port w Szczecinie i Świnoujściu oraz dać mu możliwości porównywalne z największymi portami w Europie. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślał, że przedsięwzięcie ma otworzyć przed portem zupełnie nowy etap rozwoju i pozwolić konkurować z czołowymi graczami rynku morskiego.
Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka mówił z kolei, że przygotowywany projekt jest najbardziej ambitnym przedsięwzięciem w dziejach portu. Zaznaczał też, że droga techniczna jest konieczna, by wejść w kolejny etap prac na morzu, a wkrótce ma zostać wybrany inżynier kontraktu.
To największa inwestycja portowa w historii Polski. Zaczynamy od budowy drogi technicznej, co jest fizycznym rozpoczęciem inwestycji o wartości 10 miliardów złotych. Będziemy mogli konkurować z największymi portami europejskimi, bo zdecydowaliśmy się na odważny projekt. To nowa jakość i nowa funkcja tego portu.
Dariusz Klimczak, minister infrastruktury
Jak wynika z zapowiedzi, nowy port ma pełnić rolę międzynarodowego hubu dla Polski oraz państw Europy środkowo-wschodniej. Zarząd Morskich Portów Szczecin-Świnoujście wskazuje, że ma to zwiększyć bezpieczeństwo dostaw i odporność na zakłócenia w globalnym handlu.
Nowy port będzie pełnić funkcję międzynarodowego hubu dla Polski oraz Państw Europy środkowo-wschodniej, wzmacniając bezpieczeństwo dostaw oraz odporność na zakłócenia w światowym handlu.
Jarosław Siergiej, prezes zarządu Morskich Portów Szczecin-Świnoujście
Harmonogram i skala przedsięwzięcia
Budowa na morzu ma ruszyć w drugiej połowie 2027 roku. Cały projekt ma zostać ukończony najpóźniej w 2030 roku, choć na tym etapie wciąż trwa etap przygotowawczy związany z infrastrukturą dostępową i organizacją dalszych prac.
Symbolicznym początkiem inwestycji stało się uruchomienie budowy drogi technicznej. W praktyce oznacza to rozpoczęcie działań, które mają umożliwić późniejsze prowadzenie robót na akwenie i przygotowanie terenu pod portowe funkcje przeładunkowe.
- utworzenie około 186 hektarów nowych terenów portowych na Bałtyku,
- przystosowanie infrastruktury do obsługi największych statków kontenerowych,
- budowa drogi technicznej jako pierwszego etapu realizacji,
- wybór inżyniera kontraktu w kolejnym kroku przygotowań,
- uruchomienie prac na morzu w drugiej połowie 2027 roku.
Protesty mieszkańców i spór o konsultacje
Oficjalnemu startowi inwestycji towarzyszył sprzeciw części mieszkańców. Przed konferencją pojawiło się kilka osób protestujących przeciwko temu, jak prowadzony jest proces przygotowania projektu. Główna pretensja dotyczy braku, zdaniem mieszkańców, realnych konsultacji oraz pomijania lokalnej społeczności.
Nieobecne były także władze Świnoujścia, które po wydarzeniu opublikowały ostre oświadczenie. Miasto zwraca uwagę, że inwestycja będzie realizowana w jego granicach i może mieć duży wpływ na przyszłość lokalnej gospodarki, turystyki i środowiska, dlatego - jak podkreśla samorząd - powinno być włączone w proces decyzyjny znacznie wcześniej.
Powstaje ona w granicach Świnoujścia i będzie miała ogromny wpływ na przyszłość miasta, jego mieszkańców, środowisko oraz gospodarkę turystyczno-uzdrowiskową, a mimo to jest realizowana bez rzeczywistego udziału samorządu, bez akceptacji Rady Miasta, bez społecznego mandatu mieszkańców i bez prawdziwych obiektywnych konsultacji. Informowanie o podjętych już decyzjach nie jest społecznym dialogiem.
Arkadiusz Mazepa, pierwszy zastępca prezydenta Świnoujścia
Miasto Świnoujście pozostaje gotowe do rzeczowego i odpowiedzialnego dialogu z Ministerstwem Infrastruktury, Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz Urzędem Morskim. Oczekujemy jednak dialogu rzeczywistego - prowadzonego przed podjęciem decyzji, a nie ograniczonego do informowania samorządu i mieszkańców o faktach dokonanych. Państwo może realizować strategiczne inwestycje, ale nie powinno budować ich przeciwko miastu, bez miasta i bez jego mieszkańców.
Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia
Jarosław Siergiej odpowiedział, że port uruchomił punkt konsultacyjny na terminalu promowym, najbliżej mieszkańców Warszowa, czynny w każdą środę od godziny 10 do 17. Jak zaznaczył, przez cały czerwiec nie zgłosiła się tam ani jedna osoba.
Nie zapraszamy osób, które nam źle życzą.
Jarosław Siergiej, prezes zarządu Morskich Portów Szczecin-Świnoujście
Polityczny spór wokół finansowania
Do sprawy odniósł się także Marek Gróbarczyk, były minister gospodarki morskiej w rządzie PiS. Zapowiedział złożenie zawiadomienia do Najwyższej Izby Kontroli i zakwestionował realność całego przedsięwzięcia. W jego ocenie problemem ma być brak pełnego finansowania oraz ograniczenie działań do samej drogi technicznej.
Polityk stwierdził również, że obecny rząd nie ma zgody na realizację terminala kontenerowego, a inwestycja - według jego słów - została sprowadzona do etapu przygotowawczego. To kolejny element sporu, który wokół „Przylądka Pomerania” narasta równolegle z oficjalnymi zapowiedziami.
Zgłaszam w tej sprawie zawiadomienie do Najwyższej Izby Kontroli. „Przylądek Pomerania" nie ma zapewnionego finansowania. Co więcej, sami urzędnicy od Tuska nie wierzą w powstanie tego przedsięwzięcia. To zwyczajne ogłupianie Polaków. Tusk nie dostał zgody na realizację Terminala Kontenerowego. Pozwolono mu jedynie wybudować drogę techniczną.
Marek Gróbarczyk, były minister gospodarki morskiej w rządzie PiS
Dla Świnoujścia to inwestycja o znaczeniu wykraczającym poza sam port. W grę wchodzą kwestie rozwoju miasta, wpływu na środowisko, funkcjonowania branży turystyczno-uzdrowiskowej oraz relacji między samorządem a administracją centralną. To właśnie dlatego spór o tryb prowadzenia prac jest tak ważny dla lokalnej społeczności.
Na obecnym etapie wiadomo jedno: projekt formalnie ruszył, ale jednocześnie pozostaje przedmiotem ostrego konfliktu. Następne miesiące pokażą, czy deklaracje o strategicznym znaczeniu inwestycji przełożą się na dalsze decyzje, czy też spór o konsultacje i finansowanie będzie narastał.
Informacje przekazał Zarząd Morskich Portów Szczecin-Świnoujście oraz władze Świnoujścia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!