Poniedziałek, 6 lipca 2026
Imieniny: Dominika, Łucja, Gotard

Szczecińscy lekarze krytykują promocję alkoholu w Biedronce

Promocja wódki w Biedronce wywołała ostre oburzenie wśród lekarzy ze Szczecina, którzy mówią wprost o zachęcaniu do picia alkoholu. Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie zapowiada interwencję, a sprawa ma trafić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a w razie potrzeby także do Ministerstwa Zdrowia.

Alkohol w promocji. Lekarze mówią o przekraczaniu granic

W ostatnich dniach w sklepach sieci pojawiły się obniżki obejmujące niemal cały alkohol. Część produktów była oferowana w modelach typu „kup jeden, drugi weź za darmo” albo „kup jeden, a drugi będzie znacznie tańszy”. Wśród promowanych produktów znalazły się także popularne „małpki”, objęte akcją 2+1, co oznacza, że za trzy butelki małego alkoholu klient płaci niecałe 20 złotych.

Zdaniem środowiska lekarskiego to nie jest zwykła akcja handlowa, lecz forma nakłaniania do częstszego sięgania po alkohol. Szczególne emocje wzbudziło to, że Biedronka miała sprzedawać wódkę na wyprzedaży, także w wersji „do kieszonki”, wygodnej do zabrania ze sobą.

Promocja „małpek” mnie zszokowała. Przed każdą majówką, długim weekendem i wakacjami apelujemy do sieci handlowych, by skończyły z reklamami, które wprost alkoholizują nam społeczeństwo. Promocja „weź 12 piw, a 12 damy ci za darmo” to nic innego, jak zachęcanie do picia, bo przecież jest zapas i jest tanio. Jak więc traktować promocję Biedronki, która wprost sprzedaje się wódkę na wyprzedaży i to jeszcze w formie „do kieszonki”, żeby można było iść z nią wygodnie, gdzie się chce.

Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie

Izba Lekarska zapowiada interwencję

Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie nie ogranicza się do publicznej krytyki. Samorząd lekarski deklaruje, że jeśli reakcja sieci handlowej nie nastąpi, sprawa zostanie skierowana do instytucji nadzorczych. W praktyce oznacza to próbę wywarcia presji na zmianę polityki promocyjnej wobec alkoholu.

Michał Bulsa podkreśla, że podobne akcje już wcześniej budziły sprzeciw lekarzy. Samorząd protestował wcześniej, gdy w sklepach jednej z dużych sieci sprzedawano piwo w pakietach. Teraz, jak zaznacza, problem ma jeszcze bardziej niepokojący wymiar, bo dotyczy już nie tylko piwa, ale również wódki.

Dawno nie widziałem tak nieodpowiedniego zachowania w handlu. Liczę na to, że Biedronką zajmą się odpowiednie instytucje.

Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie

Psychiatra: to zachęta do kupowania i picia więcej

W podobnym tonie wypowiada się Teresa Zalewska, która zwraca uwagę, że promocje alkoholowe mają wpływ nie tylko na decyzje zakupowe, ale też na sam mechanizm konsumpcji. Jej zdaniem nie kupuje się alkoholu „na zapas”, więc niska cena i pakietowe oferty sprzyjają zwiększaniu spożycia.

Psychiatra ocenia, że sklepy znają ten mechanizm, a mimo to działają w sposób nieetyczny. Wskazuje też, że sam problem nie dotyczy wyłącznie jednej kampanii reklamowej, ale szerszego zjawiska promowania alkoholu w gazetkach, mediach społecznościowych i w sprzedaży pakietowej.

Nie kupujemy małpek czy piwa na zapas. Jak kupujemy, to pijemy. Sklepy to wiedzą, a mimo wszystko zachowują się w sposób nieetyczny. Jestem oburzona.

Teresa Zalewska, psychiatra

Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców

Spór między lekarzami a siecią handlową dotyczy nie tylko jednej promocji, ale też tego, jak w przestrzeni publicznej traktowany jest alkohol. Dla lokalnej społeczności to ważny temat, bo akcje sprzedażowe pojawiają się szczególnie przed majówką, długimi weekendami i wakacjami, czyli wtedy, gdy rośnie liczba okazji do sięgania po napoje procentowe.

Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie uważa, że tania i masowa sprzedaż alkoholu utrudnia walkę z uzależnieniami. W ocenie lekarzy problem nie dotyczy wyłącznie jednego sklepu, ale szerszej praktyki rynkowej, która może wpływać na zachowania konsumentów.

Co będzie dalej

Izba apeluje do Biedronki o zaprzestanie takich działań i zmianę podejścia do promocji alkoholu. Jeśli to nie przyniesie efektu, lekarze zapowiadają skierowanie sprawy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a następnie możliwą interwencję w Ministerstwie Zdrowia.

W centrum sporu pozostaje pytanie, czy sprzedaż alkoholu w takiej formie mieści się jeszcze w granicach zwykłej promocji handlowej, czy już stanowi otwarte zachęcanie do picia. Na razie odpowiedzi szukają lekarze ze Szczecina, a kolejne kroki zależą od reakcji sieci.

Źródło: Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

45+ lat doświadczenia w lokalnych mediach, od lat pilnuje wiarygodności szczecińskich newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!