Poniedziałek, 6 lipca 2026
Imieniny: Dominika, Łucja, Gotard

Szef KAS zabrał głos po kontroli w szczecińskiej pierogarni. „Pełne wsparcie” dla pracowników

Szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda publicznie stanął w obronie pracowników Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie po głośnej kontroli w pierogarni. W sprawie, która wywołała silne emocje w internecie, pojawiły się komentarze o rzekomej prowokacji, ale KAS odrzuca takie sugestie.

Cała sytuacja dotyczy sprzedaży butelki wody za 5,50 zł przed godzinami otwarcia lokalu. Nagranie i relacja z interwencji odbiły się szerokim echem, a temat szybko przerodził się w dyskusję o granicach kontroli skarbowej i o tym, jak państwowe instytucje powinny reagować na krytykę.

Szef KAS odpowiada na zarzuty

Marcin Łoboda w przesłanym do mediów stanowisku podkreślił, że działania kontrolne Krajowej Administracji Skarbowej są prowadzone wyłącznie na podstawie obowiązującego prawa. Jednocześnie zaznaczył, że nie akceptuje hejtu, pomówień ani prób podważania wiarygodności osób wykonujących służbowe zadania.

Nie ma zgody na hejt, pomówienia, nękanie ani próby dyskredytowania osób, które wykonują swoje ustawowe obowiązki

Marcin Łoboda, szef Krajowej Administracji Skarbowej

W swoim komentarzu Łoboda odrzucił również określanie kontroli mianem prowokacji. Jak zaznaczył, celem takich działań ma być przeciwdziałanie naruszeniom prawa, ograniczanie szarej strefy oraz ochrona przedsiębiorców, którzy działają zgodnie z przepisami.

Kontrola w pierogarni i mandat dla sprzedawczyni

Sprawa dotyczy lokalu „Ciasto i farsz” przy ulicy Witkiewicza w Szczecinie. Według relacji właściciela Macieja Kaplewskiego, do sklepu przyszła klientka pytająca o wodę, a transakcja zakończyła się w momencie, gdy okazało się, że jest to kontrola. W efekcie wystawiono mandat karny.

Przedsiębiorca opisał sytuację jako zaskakującą i obciążającą dla zespołu, zwłaszcza że lokal działał w nowym miejscu po przeprowadzce. W jego ocenie początkowo miały zostać wystawione dwa mandaty, ostatecznie jednak ukarano tylko sprzedawczynię.

Kasjerka przygotowywała menu, kiedy do lokalu weszła pani, chcąca zamówić wodę. Sprzedawczyni zaczęła uruchamiać kasę, ale kiedy to uruchamianie trwało, to woda została wydana. W momencie wydawania reszty okazało się, że to kontrola. Gdy plakietki zostały pokazane, byłem na miejscu i wystawiono mandat karny. Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją, a przez siedem lat prowadziłem biznes w innym miejscu. Jesteśmy zmęczeni, po przeprowadzce, a tu taka sytuacja. To jest przykre

Maciej Kaplewski, właściciel lokalu

Ta pani była bardzo uparta. Nie dała dojść do słowa. Miały być dwa mandaty: dla mnie i dla sprzedawczyni, ostatecznie był tylko dla sprzedawczyni

Maciej Kaplewski, właściciel lokalu

Reakcja mieszkańców i polityków

Materiał opisujący interwencję wyświetlono w mediach społecznościowych niemal milion razy, a pod nim pojawiły się kilka tysięcy komentarzy. Wiele z nich wyrażało sprzeciw wobec działań KAS i współczucie wobec pracowników lokalu, którzy - zdaniem komentujących - zareagowali na prośbę o wodę w czasie upałów.

Do sprawy odniósł się także Rafał Kubowicz, polityk Konfederacji ze Szczecina, który zwrócił uwagę na mechanikę oceny pracy urzędników. Jego komentarz dodatkowo podgrzał dyskusję wokół sensu i sposobu przeprowadzania takich kontroli.

Nie liczy się, ile jest kontroli, a ile jest wystawionych mandatów, jak nie ma mandatów to tak, jakby urzędnik nie pracował

Rafał Kubowicz, polityk Konfederacji ze Szczecina

Do piątku Krajowa Administracja Skarbowa nie zabierała głosu w sprawie, tłumacząc brak komentarza tajemnicą celno-skarbową. Dopiero późniejsze stanowisko Marcina Łobody wyznaczyło oficjalną linię instytucji wobec zarzutów stawianych po kontroli w Szczecinie.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców

Spór wokół kontroli w szczecińskiej pierogarni wykracza poza jeden mandat i jedną sprzedaż butelki wody. Dla lokalnej społeczności to także pytanie o to, jak państwo egzekwuje przepisy, gdzie przebiega granica między kontrolą a nadmierną ingerencją oraz jak powinny wyglądać relacje między urzędnikami a przedsiębiorcami.

W mieście, w którym działa wiele małych lokali i rodzinnych biznesów, każda taka sytuacja szybko staje się testem zaufania do instytucji publicznych. Im mocniejsza reakcja społeczna, tym większa potrzeba jasnego wyjaśnienia, na jakiej podstawie podejmowane są działania kontrolne i jakie mają one cele.

Co dalej w tej sprawie

Na tym etapie KAS oficjalnie broni zarówno samej kontroli, jak i swoich pracowników. Jednocześnie emocje wokół sprawy pokazują, że temat może jeszcze długo pozostawać przedmiotem komentarzy mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców.

Najbliższe dni pokażą, czy stanowisko Marcina Łobody wyhamuje krytykę, czy też dyskusja o działaniach skarbówki w Szczecinie będzie jeszcze wracać. Pewne jest jedno: sprawa stała się symbolem szerszego sporu o sposób egzekwowania prawa wobec drobnych firm.

Źródło: Krajowa Administracja Skarbowa.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

45+ lat doświadczenia w lokalnych mediach, od lat pilnuje wiarygodności szczecińskich newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!