Na terenie fabryki „Bambo” i „Skrzat” powstaną mieszkania
W miejscu, gdzie dziś powstają kultowe w czasach PRL bloki czekoladowe „Bambo” i „Skrzat”, a także rozpuszczalne gumy, cukierki, karmelki i cukierki czekoladowane, ma w przyszłości stanąć zabudowa mieszkaniowa.
Zmiana jest możliwa dzięki zapisom miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Przewiduje on w tym rejonie funkcję mieszkaniową wielorodzinną z usługami na parterze, a zabudowa nie będzie mogła przekroczyć 16 metrów wysokości, czyli 5 kondygnacji nadziemnych. Maksymalnie zajmie też 40 procent działki o powierzchni blisko 10 tys. m kw.
Produkcja ustąpi miejsca zabudowie mieszkaniowej
Teren u zbiegu ulic Gościsława i Grzymińskiej od lat kojarzony jest z wyrobami ZPC „Nord”. To tam powstają słodycze dobrze pamiętane przez osoby, które dorastały w czasach PRL, ale też inne wyroby cukiernicze obecne w ofercie zakładu.
Docelowo ten przemysłowy charakter ma jednak zniknąć. Właściciel zapowiada, że produkcja w tej lokalizacji zostanie wygaszona, choć na razie nie ujawnia ani szczegółów planowanej inwestycji, ani terminu jej realizacji.
Jakie możliwości daje plan zagospodarowania
Miejscowe przepisy wyraźnie wskazują, że w tym miejscu dopuszczalna jest zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna z usługami w parterze. To oznacza, że przyszły projekt ma szansę połączyć funkcję mieszkaniową z lokalnymi usługami, ale skala zabudowy będzie ograniczona.
Zgodnie z ustaleniami planu nowe obiekty mogą osiągnąć wysokość do 16 metrów, a teren inwestycji nie może zostać zabudowany w więcej niż 40 procent. To ważne parametry, bo wyznaczają ramy dla całego przedsięwzięcia na działce liczącej blisko 10 tys. m kw..
Obawy o ruch i korki w sąsiedztwie
Na potencjalne skutki takiej zmiany zwraca uwagę Arkadiusz Lisiński, miejski aktywista z Żelechowej. Jego zdaniem większa liczba mieszkańców może oznaczać dodatkowe obciążenie dla okolicznych skrzyżowań, szczególnie na „nadodrzance”, gdzie już dziś problematyczne bywają m.in. okolice Dębogórska/Grzymińska oraz Lubeckiego/Rugiańska.
Najpierw trzeba przeprowadzić prace rozbiórkowe
Arkadiusz Lisiński, miejski aktywista z Żelechowej
Aktywista wskazuje też inne newralgiczne miejsce, czyli skrzyżowanie Hożej i Bogumińskiej. Jednocześnie przekonuje, że część problemów można jeszcze rozwiązać, jeśli udałoby się przywrócić ciąg komunikacyjny Modrzewiowa/Głowicka - albo obok ogródków działkowych, przy linii kolejowej, do ul. Głowickiej, albo przez obecną drogę wewnętrzną na terenie „Nord”.
Co dalej z terenem przy Gościsława i Grzymińskiej
Na tym etapie właściciel nie ujawnia harmonogramu działań ani szczegółowego kształtu przyszłej zabudowy. Pewne jest natomiast to, że przed rozpoczęciem nowej inwestycji konieczne będą najpierw prace rozbiórkowe.
Nie ma też odpowiedzi na pytanie, czy działalność ZPC „Nord” zostanie przeniesiona w inne miejsce. To sprawia, że kolejne decyzje dotyczące tego terenu będą miały znaczenie nie tylko dla inwestora, ale także dla mieszkańców okolicznych ulic i całej dzielnicy.
Temat jest istotny dla lokalnej społeczności, bo dotyczy jednocześnie przyszłości znanego zakładu, zmian w przestrzeni miejskiej i możliwych konsekwencji komunikacyjnych. Przekształcenie terenu przemysłowego w osiedle może wpłynąć na układ ruchu, wygląd okolicy i codzienne funkcjonowanie sąsiednich ulic.
Informacje przekazał ZPC „Nord”.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!